lektura

Lektura obowiązkowa

Jeśli chodzi o listę lektur szkolnych, od dawna nie wiem, co w trawie piszczy. Sama mam szkołę już dawno za sobą, a moim dzieciom jeszcze trochę czasu do niej zostało. Niemniej jednak, książki mają w naszym domu znaczące miejsce, dlatego postanowiłam położyć kres własnej ignorancji w tym temacie.

(więcej…)

Reklamy
Książki

Książkowy maj, czerwiec i lipiec :)

Maj uciekł mi szybko, czerwiec również specjalnie się nie dłużył. Lipiec z kolei nie obfitował w książki dla dorosłych. Dlatego dopiero teraz – książkowe podsumowanie trzech miesięcy. Najprawdopodobniej ostatnie w takiej odsłonie. 🙂

(więcej…)

Książkowy kwiecień

Kwiecień plecień – powiadają – i fakt w tym roku zima i lato wymieniały się dyżurami z dużą częstotliwością. Chcąc wykorzystać do granic możliwości okazję do wspólnego spędzania czasu z mężem, łapałam wszystkie ciepłe chwile. Ale i na chłodne wieczory nie patrzyłam krzywo, bo to przecież najlepsza okazja do czytania.

(więcej…)

Książkowy marzec

Trzeci miesiąc bieżącego roku przyniósł zbyt mało czasu na czytanie. Niestety z moich szaleńczych planów niewiele udało się zrealizować. Mam nadzieję, że wkrótce uda się nadrobić zaległości książkowe. Tym bardziej, że moje koleżanki z sieci nie próżnują i co chwilę podrzucają nowe ciekawe propozycje czytelnicze. Ale póki co przedstawiam to, z czym zmagałam się w marcu.

(więcej…)

Książkowy luty

Luty zamiast zimy, śniegu, mrozu, sanek i podobnych atrakcji, przyniósł mi w tym roku przede wszystkim wirusa. Choroba zwykle ma same minusy, ale jeden plus się znalazł – podgoniłam trochę czytanie. Moim załzawionym oczom zaprezentowały się 4 pozycje, o których, w ramach cyklu Książkowy rok, piszę poniżej. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie.
(więcej…)

Książkowy styczeń

Jak wiecie (lub nie) jakiś czas temu wróciłam do nałogu z młodych lat – książek. Nawet postawiłam sobie cel – przeczytać 52 książki w 52 tygodnie, ale przy dwójce młodocianych może być trudno to osiągnąć. Mimo to, postaram się dzielić tym, co uda mi się pochłonąć. Raczej nie będą to wydawnicze nowości, mam spore zaległości, które chcę nadrobić, ale i ambicje, by sięgnąć głebiej w klasykę. Nie przesądzam niczego, bo tak naprawdę odnoszę wrażenie, że to nie ja wybieram książki, tylko one mnie 🙂 (więcej…)