Zwyczajnie niezwyczajnie

aniołek na choince

Zima… przynajmniej weny nie skąpi

Przez ostatnie lata zima w moim regionie nie rozpieszczała i pokazywała swoje, raczej smutne oblicze. Nie pamiętam już czasów, kiedy śnieg przykrywał wszystko i jak pięknie błyszczał, gdy zza chmur wychodziło słońce. Nie sądziłam, że to powiem i być może jeszcze pożałuję tych słów, ale chyba troszkę, tak ociupinkę za tym tęsknię. Może nawet bardzo, skoro wróciła do mnie wena twórcza 😉

(więcej…)

Reklamy
Drewniany dworek

Weekend pełen czarów

Niektórzy znają moją słabość do świata fantazji i czarów, głównie tego książkowego. Jednak tym razem nie o magii płynącej z książek, ale o takiej roztaczanej przez prawdziwe miejsca i ludzi.

(więcej…)

Czy Woodstock to miejsce dla dzieci?

Na wieść o tym, że wybieram się z dziećmi na Woodstock, kilkakrotnie słyszałam, że to nieodpowiednie dla nich miejsce, a wielokrotnie wyczytywałam to z twarzy rozmówców. Ale przecież, ja zawsze wiem swoje i bronię swoich racji zawzięcie. A może inni jednak mają rację? Może lepiej pojechać nad morze?

(więcej…)

Ale za to niedziela…

Wraz z Mężulem postanowiliśmy wykorzystać nasz ostatni wspólny weekend na wypad za miasto. Tym razem zaplanowaliśmy wizytę w miejscach, które dobrze znamy i odwiedzaliśmy już nie raz, nie dwa, choć okazało się i tak mieliśmy niespodziankę. Zapraszam na relację z naszej wyprawy do Kurozwęk i Ujazdu.

(więcej…)

Podwójne urodziny

Mój Pierworodny skończył już cztery lata, a ja się zastanawiam, kiedy ten czas tak szybko zleciał? W pamięci mam jeszcze chwile, kiedy poczułam pierwsze skurcze i tę wyjątkową noc, kiedy zastanawiałam się czy to na pewno już? Od tego momentu tak wiele zmieniło się w moim życiu, stałam się częścią wspaniałej rodziny, takiej, o jakiej zawsze marzyłam (nawet jeśli z przerwami). Wiele planów, istniejących w mojej głowie, rozpadło się na drobne kawałki, ale ich miejsce zajęły inne, być może ciekawsze, jak choćby ten blog, a macierzyństwo dostarcza miliona okazji do tego, aby czuć satysfakcję na najwyższym poziomie. (więcej…)

Polowanie na dinozaury

Ostatnimi czasy spontaniczność nie leży w mojej naturze. Nie lubię być zaskakiwana przez dziwne okoliczności przyrody tudzież inne przypadki. Lubię mieć plan, jasny, bogaty, punkt za punktem. Nasilenie tej cechy odnotowałam po urodzeniu dzieci. Pomimo, że one potrafią zaskakiwać zawsze i wszędzie, a kontrola nad tym jest oczywiście niemożliwa, to czuję przymus trzymania w garści całej reszty. Mężulu, to już całkiem inna historia.

(więcej…)

A niech to mróz!

a niech to mróz!

Nienawidzę zimy. No nie znoszę! Nie przekonacie mnie!

(więcej…)