Trzy książki o Turlututu

Magia Turlututu

Pojawił się u nas na próbę. Niepozorny, rzec można nawet – dziwny, ale jeść nie wołał, więc zaprosiliśmy go do siebie. Gdybym wiedziała, ile wniesie zamieszania do naszego życia, ale jednocześnie śmiechu i radości, zaprosiłabym go wcześniej.

Turlututu, postać którą stworzył Herve Tullet, a wydaniem zajęło się Wydawnictwo Babaryba. Na pierwszy rzut oka wygląda dziwnie (szczególnie dla rodziców): wielkie oko zamiast głowy, tułów przyozdobiony drugim okiem, chude nóżki, rączki, ale w końcu to kosmita.
– I to ma niby być fenomenalny przyjaciel moich dzieci? – pomyślałam sceptycznie. Fakt, jest kolorowy, przyciąga oko, ale… Rodzice zawsze szukają dziury w całym. Odrzuciłam jednak swoje przemyślenia i dałam dziecku do testowania „Turlututu a kuku, to ja!”

Efekt był taki, że siedziałam z rozdziawioną gębą, nie mogąc się zdecydować, co bardziej mnie zdziwiło: dziwaczny kosmita czy moje własne dziecko. Książka pochłonęła mojego syna (wtedy trzyletniego) bez reszty, a Turlututu wciągnął go do swojego magicznego świata, w którym dmucha się na książkę, przyciska magiczne guziki, rzuca dziwne zaklęcia, zmienia się rozmiary bohaterów i wykonuje różne inne zadania.

Ok – pomyślałam – całkiem nieźle, ale jak długo ta magia będzie działać? Zakładałam, że zainteresowanie Turlututu opiera się na efekcie zaskoczenia, nowej formuły, a to przecież szybko minie. W jak wielkim byłam błędzie, przekonuję się do dziś – 18 mcy później.

Turlututu nawet jeśli ma chwilę przerwy i odpoczywa na półce, to nie ma mowy, żeby zabrakło go na wyjazdach, często zabierany jest do plecaka, kiedy przewidujemy stanie w kolejce (np. u lekarza). Poza tym, tych chwil odpoczynku też nie ma zbyt wiele i bardzo często pomaga w chwilach nudy. Jest ulubieńcem zarówno starszego (4,5 lat) jak i młodszego syna (2,5 lat).

Czasem odnoszę wrażenie, że Turlututu stał się moim trzecim dzieckiem. „Mamo, gdzie jest Turlututu? Nie możemy jechać bez niego? (atak paniki ;)) Mamo pobawmy się z Turlututu. Turlututu dzisiaj śpi ze mną!”

Szybko okazało się, że jedna książka o Turlututu to za mało. Dlatego, do kompletu dołożyliśmy „Turlututu na wakacjach” i „Turlututu magiczne przygody”. Ale po kolei:

Turlututu A kuku, to ja – to osiem historyjek, a każda zawiera różne zadania, dla dziecka i dla czytającego. Przyciąga oko żywymi kolorami. Oprawa twarda, strony z mocnego śliskiego papieru.

okładka ksiązki

turlututu-a-kuku-to-ja-wydawnictwo-babaryba-1

turlututu-a-kuku-to-ja-wydawnictwo-babaryba-2

turlututu-a-kuku-to-ja-wydawnictwo-babaryba-3

turlututu-a-kuku-to-ja-wydawnictwo-babaryba-4

Turlututu na wakacjach – to pokaźny zbiór gier i zabaw. Poza klasycznymi zadaniami wymagającymi klaskania, przyciskania, dmuchania, itd… znajdziecie w niej również kolorowanki i zabawy z kredkami. Dołączony jest również zestaw naklejek. Oprawa miękka, strony z grubego papieru.

turlututu-na-wakacjach-wydawnictwo-babaryba

turlututu-na-wakacjach-wydawnictwo-babaryba-1

turlututu-na-wakacjach-wydawnictwo-babaryba-2

turlututu-na-wakacjach-wydawnictwo-babaryba-3

turlututu-na-wakacjach-wydawnictwo-babaryba-4

Turlututu Magiczne przygody – zawiera sześć przygód i jak poprzednie angażuje w różne zadania. Na końcu znajduje się Turlututu do pokolorowania. Oprawa twarda, strony z mocnego śliskiego papieru.

turlututu-magiczne-przygody-wydawnictwo-babaryba

turlututu-magiczne-przygody-wydawnictwo-babaryba-1

turlututu-magiczne-przygody-wydawnictwo-babaryba-2

turlututu-magiczne-przygody-wydawnictwo-babaryba-3

turlututu-magiczne-przygody-wydawnictwo-babaryba-4

Ale co wspólnego ma Turlututu z moim gapiostwem, o którym wspominałam na Facebooku? Nie wdając się w szczegóły, moje roztargnienie przyczyniło się do tego, że w biblioteczce moich dzieci znalazły się dwa egzemplarze Magicznych przygód Turlututu. Jeden egzemplarz chętnie komuś oddamy. Dlatego ogłaszam konkurs.

Zasady są proste:
1. Napisz w komentarzu pod tym wpisem, dlaczego Turlututu powinien trafić do Ciebie. Forma dowolna
2. Będzie mi miło jeśli polubisz moją stronę na Facebooku (klik)
3. Jeszcze milej mi będzie, jeśli polubisz i udostępnisz post konkursowy (klik), a jeśli zaprosisz znajomych to już w ogóle bajka 🙂

Konkurs trwa do 3.10.2016. Spośród odpowiedzi wybiorę jedną, która najbardziej przypadnie mi do gustu. Wyniki podam na Facebooku w ciągu dwóch dni od zakończenia konkursu.

Powodzenia!

Advertisements

10 comments

  1. Turllututu stworek mały. Bardzo przez nas uwielbiany. Gdyby u nas on zagościł, do książeczki będzie pościg 🙂 Lecą matka, ojciec, córka. Bez upadków mam nadzieję, wygram wyścig i z kosmitą małym przeżywać będę ciekawe przygody. Takie moje jest marzenie, które szybko pójdzie w kąt, gdy Młoda weźmie książkę do swych rąk 🙂

  2. Dlaczego Turlututu powinien trafić do mnie? Przecież to wypisz wymaluj mój sobowtór! Tak samo szalony i z innej planety, a do tego artysta! A może anarchista(?), który burzy ład i porządek w imię twórczego szaleństwa. Jeśli ten przesympatyczny i nietuzinkowy osobnik wydaje Ci się obcy, to znak że jesteś już całkiem dorosły i lepiej oddaj go pod opiekę jakiemuś dziecku. O! tu jestem! Turlututu, chodź do mnie 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s