butelka wypełniona kolorową solą, białą i czerwoną, puszka biała z czerwonymi przecierkami, świecznik z wazonika

W poszukiwaniu czerwieni

Czerwony to kolor, którego kiedyś unikałam jak ognia . Nie wiem dlaczego, po prostu nie lubiłam go i już. Ale czas płynie, gusta się zmieniają i pomimo, iż nadal nie jest on dla mnie numerem jeden, to akceptuję jego obecność w moim otoczeniu.

Postanowiłam nawet ożywić nim nieco moją mdławą łazienkę. Kolor przeważający to biel i krem. Stwierdziłam, że przyda się kilka dodatków w kolorach szarym i czerwonym właśnie. Pomimo, iż czasem lubię zrobić coś ozdobnego sama, tym razem lenistwo i brak pomysłu wzięły górę. Udałam się na polowanie.

Łowy bardzo mnie rozczarowały. Jedyne łupy jakie udało mi się zdobyć to kilka szarych drobiazgów. Ale to nie było dla mnie zbyt satysfakcjonujące. Wszystkie sklepy, które odwiedziłam oferowały różne piękne przedmioty, we wszystkich kolorach, tylko nie czerwonym.

W ten sposób, przyparta do ściany, musiałam zdziałać coś sama. Przekopałam swoją skrzynkę ze skarbami, a ponieważ miewam chomicze zapędy i gromadzę różne dziwne przedmioty, udało się znaleźć kilka rzeczy z potencjałem. Poza tym, tworzenie czegoś z niczego to dobry sposób na poprawę nastroju.

Puszka po perfumach.

Biała puszka z czerwonymi przecierkami, ozdobiona czerwoną tasiemką i lnianym sznurkiem

Czekała na swój czas ładnych parę lat i wreszcie się doczekała. Przetarłam ją papierem ściernym. Pomalowałam na czerwono. Świeczką zrobiłam nieregularne wzory. Pomalowałam na biało. Użyłam resztek farb, które zostały po malowaniu ścian. Całą powierzchnię przetarłam znów papierem ściernym, uwidaczniając czerwone fragmenty. Efekt byłby pewnie lepszy, gdybym miała świeczkę z wosku. Moja była chyba parafinowa, więc nie do końca się sprawdziła. Całość pociapałam jeszcze odrobiną bitumenu, żeby dodać trochę lat. Wokół pokrywki przykleiłam tasiemkę. Posłużyłam się klejem Vicol. Dodatkowo obwiązałam lnianym sznurkiem. I puszka zmieniła swoje oblicze.

Wazonik i świeczka

świecznik z czerwoną świeczką i białymi kamyczkami na dnie
Uwielbiam kupować małe szklane wazoniki, ale rzadko kiedy ich używam. Stwierdziłam, że z jednego z nich mogę zrobić świecznik. Szczęśliwym trafem miałam w swoim posiadaniu aż jedną czerwoną świeczkę, a jeszcze szczęśliwszym trafem zmieściła się w wazoniku. Na dno wysypałam białe kamyczki, które były wcześniej częścią dekoracji przy którymś z moich storczyków. Storczyk zakończył żywot, kamyki schowałam, na tak zwane „zaś”. Włożyłam do środka świeczkę. Znów lniany sznurek. I to wszystko. Mało oryginalne, ale czerwone.

Buteleczka pełna soli

buteleczka wypełniona białą i czerwona solą
Nawet nie wiem, po czym ta buteleczka. Najważniejsze, że szklana, przezroczysta i z zakrętką. Zakrętkę potraktowałam białą i czerwoną farbą. Buteleczkę napełniłam solą kuchenną, na zmianę białą i czerwoną. Czerwoną sól otrzymałam dodając barwnik spożywczy (w proszku) i odrobinę wody. Kiedy kolor mi odpowiadał, lekko wilgotną sól podsuszyłam w piekarniku. Zbiła się w grudki, ale nie było trudno przywrócić ją do stanu sypkiego. Sól wsypywałam przez lejek. Po każdej warstwie lekko przechylałam butelkę. W ten sposób powstał zygzakowaty wzór. Na koniec znów sznurek lniany i kilka węzęłków, tak, żeby nie było nudno.

 

Podobno podaż dyktowana jest przez popyt. W tym przypadku brak podaży zmotywował mnie do produkcji na własną rękę. Jak się Wam podoba? Robicie własne ozdoby do domu? Czy zdajecie się na to, co oferują sklepowe półki?

Advertisements

14 comments

  1. Pięknie Ci to wyszło, jestem pod wrażeniem! Ja nie robię ozdób, bo nie umiem i nie lubię, wolę kupić gotowe. A z Twoich najbardziej podoba mi się puszka po perfumach.

    1. Czerwone włosy powiadasz? 🙂 Chciałabym to zobaczyć 😀 Przyznam szczerze, że choć puszka wymagała najwięcej pracy, to nie sądziłam, że będzie się cieszyć największą popularnością. Ale tym bardziej mi miło, że się podoba 🙂

  2. Wyszło Ci cudnie 🙂
    Ja bardzo rzadko robię jakieś ozdoby do domu, chociaż czasem zdarzy mi się coś zmajstrować.

    A tak w odniesieniu do czerwieni… mam czerwono-czarną sypialnię 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s