Miesiąc: Kwiecień 2016

Książkowy kwiecień

Kwiecień plecień – powiadają – i fakt w tym roku zima i lato wymieniały się dyżurami z dużą częstotliwością. Chcąc wykorzystać do granic możliwości okazję do wspólnego spędzania czasu z mężem, łapałam wszystkie ciepłe chwile. Ale i na chłodne wieczory nie patrzyłam krzywo, bo to przecież najlepsza okazja do czytania.

(więcej…)

Reklamy

Ale za to niedziela…

Wraz z Mężulem postanowiliśmy wykorzystać nasz ostatni wspólny weekend na wypad za miasto. Tym razem zaplanowaliśmy wizytę w miejscach, które dobrze znamy i odwiedzaliśmy już nie raz, nie dwa, choć okazało się i tak mieliśmy niespodziankę. Zapraszam na relację z naszej wyprawy do Kurozwęk i Ujazdu.

(więcej…)

Podwójne urodziny

Mój Pierworodny skończył już cztery lata, a ja się zastanawiam, kiedy ten czas tak szybko zleciał? W pamięci mam jeszcze chwile, kiedy poczułam pierwsze skurcze i tę wyjątkową noc, kiedy zastanawiałam się czy to na pewno już? Od tego momentu tak wiele zmieniło się w moim życiu, stałam się częścią wspaniałej rodziny, takiej, o jakiej zawsze marzyłam (nawet jeśli z przerwami). Wiele planów, istniejących w mojej głowie, rozpadło się na drobne kawałki, ale ich miejsce zajęły inne, być może ciekawsze, jak choćby ten blog, a macierzyństwo dostarcza miliona okazji do tego, aby czuć satysfakcję na najwyższym poziomie. (więcej…)

Polowanie na dinozaury

Ostatnimi czasy spontaniczność nie leży w mojej naturze. Nie lubię być zaskakiwana przez dziwne okoliczności przyrody tudzież inne przypadki. Lubię mieć plan, jasny, bogaty, punkt za punktem. Nasilenie tej cechy odnotowałam po urodzeniu dzieci. Pomimo, że one potrafią zaskakiwać zawsze i wszędzie, a kontrola nad tym jest oczywiście niemożliwa, to czuję przymus trzymania w garści całej reszty. Mężulu, to już całkiem inna historia.

(więcej…)

Książkowy marzec

Trzeci miesiąc bieżącego roku przyniósł zbyt mało czasu na czytanie. Niestety z moich szaleńczych planów niewiele udało się zrealizować. Mam nadzieję, że wkrótce uda się nadrobić zaległości książkowe. Tym bardziej, że moje koleżanki z sieci nie próżnują i co chwilę podrzucają nowe ciekawe propozycje czytelnicze. Ale póki co przedstawiam to, z czym zmagałam się w marcu.

(więcej…)