Świąteczne pocztówki? Dlaczego nie?

Kiedy byłam dzieckiem, zbierałam kartki pocztowe. Nie było z tym problemu, bo na każde święta, urodziny, imieniny skrzynka zapełniała się pocztówkami. Do tego jeszcze kartki z pozdrowieniami z wakacji: morze, góry, jeziora… Dziś jest smartfon, sms, facebook, e-mail. Czy kartki naprawdę poszły już do lamusa?

Pamiętam, że czasami się wkurzałam, bo czy mróz, czy śnieg, czy wiatr, jako najmłodsza w rodzinie musiałam pędzić na pocztę albo chociaż do skrzynki pocztowej, żeby wysłać naręcze kartek. Jedyne co mnie omijało, to wypisywanie ich, bo mój charakter pisma był nietuzinkowy ;). I jeszcze te życzenia, nigdy nie wiedziałam, jak sklecić kilka zdań, żeby miały ręce i nogi.

A potem nastała era komórek. Klik, klik na klawiaturce i życzenia – poszłyyy…do wszystkich lub wybranych kontaktów. Jedno naciśnięcie i problem z głowy. A i z życzeniami nie było już kłopotu, bo w necie całe zatrzęsienie stron z życzeniami: rymowane, uduchowione, śmieszne, no jakie chcesz.

Ale wiecie, ja się chyba starzeję, bo przestało mnie to zachwycać, zaczęło irytować. Wierszyki ciągle te same, o jakości niektórych wolę nawet nie mówić. Takie to wszystko proste, mechaniczne, bez uczucia…

Przestałam używać gotowców. Jeśli wysyłam komuś życzenia to swoje, banalne i bez rymów, ale takie od serca. Wkrótce i to zaczęło wydawać się zbyt rutynowe, automatyczne, bez ducha.

Wróciłam do tradycyjnych, wysyłanych pocztą kartek. Takich, które wypisujesz, zaklejasz w kopercie, adresujesz, wysyłasz. Takich, które ktoś potem otwiera, wyciąga i czyta, stawia w widocznym miejscu i uśmiecha się.

W tym roku miało być podobnie. Już wybierałam się na zakupy, z pozycją na liście – kartki wielkanocne. Jednak pewna osóbka, zainspirowała mnie, żeby tym razem wysłać kartki wykonane własnoręcznie.

Nie powiem, że było to łatwe zadanie. Najpierw choroby pokrzyżowały nam szyki, potem drukarka odmówiła współpracy, zabrakło nam materiałów… Co krok to klops. Zawzięłam się jednak i na raty, po kawałku, udało się nam wspólnie stworzyć kilka cudnych kartek (i kopert), z których część już poszła w świat pocztą, a część zostanie doręczona osobiście.

W ruch poszły: kredki, farby, flamastry, pędzle, paluchy, gąbki i co tam jeszcze pod ręką. Dzieciaki tworzyły dzieła. Mama składała, sklejała, podpisywała, gdzieniegdzie coś dodała.

kartka wielkanocna1

kartka wielkanocna2

kartka wielkanocna3

W pierwszym rzucie, pomimo niewielkich strat 😉 udało się nam zmajstrować taki zestaw:

kartka wielkanocna4

Moje dzieciaki lubią rysować, ale zauważyłam, że starszy bardzo polubił klejenie. Dlatego w naszym urobku pojawiły się też dwie kartki klejone, do ozdoby których posłużyły nam paski z kolorowych papierów oraz kawałki kolorowej włóczki.

kartka wielkanocna5

kartka wielkanocna7

 

Jak się Wam podobają nasze kartki? Jeszcze zdążycie zrobić swoje 🙂 Gorąco polecam, zajrzyjcie koniecznie na mamarak.pl, gdzie oprócz szablonów na kartki i koperty, znajdziecie ciekawe pomysły na przeróżne ozdoby wielkanocne.

A może uważacie, że wysyłanie kartek to już przeżytek?

 

Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój wpis. Jeśli tak, daj mi o tym znać. Jeśli nie, chętnie się dowiem, co powinnam poprawić. Każdy sygnał od Ciebie jest dla mnie dodatkowym impulsem do działania :). Będę wdzięczna jeśli:

  • zostawisz komentarz tutaj pod wpisem lub
  • zostawisz komentarz pod wpisem na Fb lub
  • polubisz Zbior bzdurrr na Fb (klik) lub
  • podzielisz się wpisem z resztą świata 🙂
Advertisements

26 comments

  1. Mam podobnie.
    SMS nie robi na mnie wrażenia i nie sprawia radości.
    Ale ile radości jest z rysunku dziecka. Jak moja córka była mała i z chęcią rysowala, wszyscy byli zachwyceni. Ze to coś dla nich – tylko dla nich. Mile uczucie. Podobnie z kartką. Jeśli ktoś poświęca czas aby wybrać kartkę, wydaje na to 2 zł i wysyła. ABW skrzynce zamiast kupy ulotek będzie kartka, odrecznie napisana, albo nawet namalowana i z naklejonym znaczkiem. Powiem tak: mała rzecz a cieszy.

  2. moja córka przygotowuje nam kartki bez okazji. często znajduję list z krótkim rymowanym wyznaniem miłości w cudownej nieudolnej dziecięcej szacie graficznej. uwielbiam je. Co do kartek świątecznych to przyznaję bez bicia, że ich nie wysyłam, ale zwyczajnie nie mam kogo, bo wszyscy moi najbliźsi są tu na miejscu 🙂

    1. Wspaniale 🙂 cudowne są te dziecięce wyznania. A jeśli bliscy są na miejscu, to zawsze można wręczyć taką kartkę osobiście będąc w odwiedzinach 🙂

  3. Świetne te wasze kartki! Szkoda, że wcześniej tego nie napisałaś, z moją mogłam też takie stworzyć, teraz już do Polski nie dojdą… ale pomysł na drugi rok się przyda 🙂

    1. Dziękuję 🙂 Och! Miałam pisać wcześniej, tylko trochę nam zeszło z pracą twórczą :P, ale w tym roku jeszcze się znajdzie jakaś okazja do wysłania własnoręcznie zrobionej kartki 🙂

    1. Ja też lubię zarówno dostawać kartki, jak i je wysyłać. A w tych naszych robionych najbardziej chodziło o dobrą zabawę 🙂 polecam spróbować zrobić choćby dla siebie 🙂

  4. Świetne i pomysłowe, fajnie, że angażujesz dziecko do pracy:) Ja też pamiętam kartki z dzieciństwa, to było takie fajne uczucie, kiedy wyciągało się ją ze skrzynki, miało się wrażenie, że ktoś naprawdę o tobie pamięta.

    1. Uważam, że samemu trudno, a już na pewno smutno przygotowywać kartki 😉 pomocnicy zawsze są nieocenieni. Ja bez nich nie dałabym rady. Wcześniej gdy ich jeszcze nie było, kartki kupowałam 🙂

  5. Dzięki mamie zawsze wysyłałam kartki świąteczne tradycyjną pocztą. Mama nauczyła mnie i pokazała mi jak wielką radość sprawia otwieranie listu i czytanie życzeń, przekonała mnie, że sms nie ma żadnej wartości, a rozmowa telefoniczna pobrzmiewa w uszach tylko chwilę. Od kilku lat nie dość, że wysyłam kartki pocztą, to w dodatku co roku ręcznie robione :). Oczywiście przeze mnie.

    1. To bardzo piękna tradycja i cudownie, że ją kultywujesz i rozwijasz 🙂 ten rok to mój debiut, ale chyba dam się wciągnąć robieniu kartek, bo to świetna zabawa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s