Oda do Kartona*

Karton, pudło, pudełko, pudełeczko. Tyle dobra w tak niepozornym przedmiocie. Karton nie musi być ładny, kolorowy, błyszczący. Nie musi grać, świecić, podskakiwać ani wchodzić w interakcję. Nie potrzebuje kompletu baterii. Nie kosztuje majątku. Zazwyczaj pojawia się w domu przypadkiem, przy okazji… Mimo to, moim zdaniem, pozostaje niedoceniony.

Moje dzieci nie przepuszczą żadnemu kartonikowi. Gdy odbieram od kuriera przesyłkę, dwa małe sępiki stoją tuż przy mnie. Przebierają nóżkami, zacierają rączki, a oczy im się świecą, jakby w środku było nie wiadomo co. Ale ja wiem, że im nie o środek chodzi. Owszem, z ciekawością obejrzą zawartość paczki, jednak nim się obejrzę, znikają mi z pola widzenia, a wraz z nimi opakowanie.

Podobnie jest przy rozkładaniu zakupów. Nieistotny jest kolor, kształt ani rozmiar. Wszystko, co przypomina prostopadłościan, sześcian albo chociaż się zamyka, znika nim zdążę powiedzieć : „to trzeba wyrzucić”.

kartony3

Niektóre z milionów zastosowań

I zaraz staje się piekarnikiem, blenderem, radiem, telewizorem, telefonem albo nakryciem głowy. Niezbędnym pojemnikiem na części samochodowe, skrzynią na pirackie skarby, łóżkiem dla pluszaka tudzież pojazdem najnowszej generacji. Może być również domkiem, sklepem, garażem, biblioteką, norką(???), samolotem, pociągiem, łodzią… No po prostu – WSZYSTKIM, ograniczeń żadnych.

Zdarza się, że wymemłany przeokrutnie karton, doprowadza mnie do szaleństwa. No estetyczne to nie jest! Plącze się pod nogami, straszy w ciemności. A ile razy gości (zazwyczaj tych bezdzietnych) mi wystraszył? A propos gości… nie sposób pominąć sytuację, w której dziecko dostaje prezent, rozpakowuje go, ogląda, mówi „fajne”, po czym rzuca zawartością w kąt i zabiera się za pudełko. Zdziwienie, konsternacja… A ja przecież ciągle powtarzam, że moim dzieciom największą radość dają KARTONY 😉

kartony 1

Popieluchowe 😀

W niełatwej walce z kartonami my rodzice, stoimy na przegranej pozycji. Jeśli nie uda się od razu wyeksmitować nieproszonego gościa na śmietnik, to na bank zostanie on z nami do czasu, aż się rozpadnie. Czasem jeszcze próbujemy chować delikwenta w szafie, na balkonie, wystawić za drzwi. Na próżno. Mali detektywi szybko wpadają na właściwy trop. W najgorszym przypadku rozpoczynają lament. Nie ma rady – trzeba zaakceptować tę fascynację 🙂

kartony2

Plastikowe kontenery też dają radę 😉

Właściwie nie powinno mnie to dziwić. W końcu to moje dzieci, coś po mnie musiały odziedziczyć, a któż, jak nie ja, ma słabość do pięknych pudełeczek? Do tych niepięknych zresztą też, bo przecież wszystko może się przydać ;). A już całkiem z innej strony, czy poza brakiem estetyki można coś kartonowi, jako zabawce zarzucić? Jest tani, łatwo dostępny, można go wykorzystać na miliony sposobów. Można po nim malować, rysować, oklejać go, wycinać… w związku z czym, potrafi zająć czas dzieciom na długie minuty, czasem nawet godziny.

Tak sobie pomyślałam, że skoro on (karton) taki niedoceniony, to ja mu wierszyk napiszę. Pochwalny, bo przecież zasłużył, prawda?

ODA DO KARTONA

Królu tekturowy
O Kartonie wspaniały
Skąd w Tobie moc taka,
Że z nudy okrutnej wyrywasz dzieciaka
I w wyobraźni babrać się każąc
świat zabaw otwierasz,
nie bacząc na stertę gadżetów drogich,
Walających się smętnie
Gdzieś po krańcach podłogi
Wystarczy jeno,
że dziecię Cię dojrzy,
W błagalnym geście rączęta ułoży
Usteczka w podkówkę
Wywinie i szepcze:
Mama, plosie,
nie wyziuciaj jeście.
Tak to my dorośli pod naciskiem niecnym
Akceptować zjawisko zmuszeni jesteśmy
I choć to nie łatwe,
Trzeba oddać brawa.
Z Kartonem w domu najlepsza zabawa!

 

*forma „Kartona” użyta z premedytacją 🙂

 

Mam nadzieję, że spodobał Ci się mój wpis. Jeśli tak, daj mi o tym znać, każdy sygnał od Ciebie jest dla mnie dodatkowym impulsem działania :). Zachęcam do:

  • zostawienia komentarza tutaj pod wpisem,
  • zostawienia komentarza pod wpisem na FB
  • polubienia Zbioru bzdurrr na FB (klik)
  • dzielenia się wpisem ze znajomymi

					
Advertisements

7 comments

    1. Kuchenka na pewno się przyda w każdej renomowanej dziecięcej kuchni :D.Kartony dają wiele możliwości 🙂 zapomniałam o tym na jakiś czas, ale od czego są dzieci – na szczęście przypomniały 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s