Niekoniecznie przedświątecznie

Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny. I nieważne, jak kto je obchodzi. Czy Kevin znów będzie sam domu. Czy wujek z ciocią znów przyjdą zwarci i  gotowi, by ulepszać swoimi mądrymi radami nasze życie. Nieważne czy prezenty będą trafione, czy choinka czasem nie jakaś taka krzywa, czy karp się nie przypalił odrobinę. Ani nawet czy będzie padał śnieg w drodze na pasterkę. Te święta to czas rodziny.  Tej  sprzed wieków i tej dzisiejszej. A przynajmniej tak powinno być…

Czasem zastanawiam się, jakby to było, gdyby

Ona była tu z nami. Jakby to było, gdyby ubierała z maluchami choinkę? Gdyby wieczorem mogła zostać z dzieciakami i  siedząc z książką i ciepłą herbatą w rękach, mówiłaby do nas: „idźcie, ja się wszystkim zajmę”. Jakby to było, gdyby przy dźwiękach muzyki uczyła dzieci śpiewać kolęd? Jakby to było, gdyby wtrącała te swoje mądre trzy grosze? Jakby to było, gdyby tu była Ona – moja Mama?

A wokół widzę, słyszę, czytam – piękne obrazki:  święta to czas, który łączy, zbliża; to czas wybaczenia, pojednania… I jak się wszyscy w tym rozpływają, jak głoszą wszem i wobec, że rodzina jest najważniejsza… I myślę sobie: „Kurczę, no pięknie! No po prostu pięknie!”

Niestety, wystarczy, że ze stołu zniknie ostatni kawałek śledzika, światełka choinek zgasną. I znów na światło wychodzi przykra prawda. Znów nie liczy się nikt i nic, tylko JA. Bo przecież JA muszę coś, a ty na pewno nic. JA nie proszę o pomoc, ale żądam, bo ty jesteś właśnie od tego. JA nie toleruję odmowy, ty przecież i tak nie masz żadnych planów, nie możesz być w niedyspozycji lub nie mieć ochoty i  nie możesz powiedzieć nie. Pff, no przecież…

To, co czasem obserwuję, o czym słyszę w opowiadaniach, każe myśleć, iż wiele osób zakłada, że ich rodzina (ogólnie najbliższe otoczenie) żyje li tylko po to, aby im pomagać, wyręczać i wspomagać w zaspokajaniu coraz to nowych potrzeb. I nie chodzi mi o dzieci. Sęk w tym, że dotyczy to osób dorosłych, którzy, po pierwsze, nie potrafią docenić płynącej ku nim dzień w dzień (a często i noc w noc) pomocy i wsparcia. Po drugie nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoje życie, swoje decyzje i (o zgrozo!) o swoje dzieci. Po trzecie nie widzą, że ich roszczeniowa postawa, pozbawiona namiastki wdzięczności, rani ich bliskich.

Wiem, że każdy czasem błądzi, popełnia głupstwa. Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale coraz więcej jest takich skrajnych przypadków gdzie bezczelność sięga granic.

Gdzie się podziałami empatia, czy istnieją jeszcze ludzie, którzy wiedzą co to znaczy? Gdzie się podział szacunek do drugiego człowieka? Czy tylko w święta i w obliczu tragedii potrafimy się szanować? Gdzie podziała się troska i dobroć serca, o bezinteresowności już nie wspomnę? Czy to tak trudno zapytać własną matkę, ojca, siostrę, brata, męża, żonę, kogoś bliskiego- Mogę Ci jakoś pomóc? Dziękuję za to, co dla mnie robisz.

To takie smutne, takie przykre, że niektórymi dopiero solidny KOP w d..pę, potrafi nieco potrząsnąć (a i to nie zawsze).

Dziś tym tekstem, chcę wszystkim zafundować takiego solidnego kopa. Nie czekajmy aż przyjdzie ten prawdziwy, mocny i bardzo bolesny. Rozejrzyjmy się, zastanówmy czy nie żądamy czasem zbyt wiele? Czy nie nadużywamy czyjejś dobroci? Przeprośmy, jeśli jest za co. Podziękujmy. Zauważmy staranie. Uśmiechnijmy się, bądźmy razem, naprawdę…

Nie musicie brać sobie moich słów do serca, ale zachęcam: dajcie innym, szczególnie tym najbliższym, trochę życzliwości, sympatii, szacunku, zrozumienia, przyjaźni, miłości, wdzięczności – CO DZIEŃ, nie tylko od święta. Nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie i Wam zastanawiać się – jakby to było, gdyby…

 

 

Reklamy

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s