Miesiąc: Grudzień 2015

Niekoniecznie przedświątecznie

Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny. I nieważne, jak kto je obchodzi. Czy Kevin znów będzie sam domu. Czy wujek z ciocią znów przyjdą zwarci i  gotowi, by ulepszać swoimi mądrymi radami nasze życie. Nieważne czy prezenty będą trafione, czy choinka czasem nie jakaś taka krzywa, czy karp się nie przypalił odrobinę. Ani nawet czy będzie padał śnieg w drodze na pasterkę. Te święta to czas rodziny.  Tej  sprzed wieków i tej dzisiejszej. A przynajmniej tak powinno być…

Czasem zastanawiam się, jakby to było, gdyby
(więcej…)

Jak powiedzieć dziękuję?

Grudzień to okazja do wręczania ludziom podarków. Uwielbiam (więcej…)

O AZS słów kilka, czyli nie róbcie ze mnie wariatki

O AZS sporo się mówi, dużo się słyszy, ale najczęściej mało konkretnie. Jedni uważają, że każda wysypka lub sucha plama na ciele to już AZS inni twierdzą, że to taka „nowa moda”, kiedyś tego nie było. Jeszcze inni mówią „I o co tyle hałasu? O alergię?”

Niezbyt oczywista prawda błąka się gdzieś po obrzeżach kosmosu. Niestety coraz częściej odnoszę wrażenie, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy nie spotkali się z tym problemem bezpośrednio.

(więcej…)

Bombka :)

Dziś bardzo szybko, ale emocji tyle, że nie umiem ich powstrzymać 🙂

(więcej…)

Wyjście awaryjne

Zdarza się, że naprawdę mam dość. Nie mam ochoty na uśmiechy i bycie miłą, bo przecież świat nie jest miły, więc po co? Czuję zmęczenie fizyczne i psychiczne. Dołujące myśli wyczuwając ten moment słabości, atakują ze zdwojoną siłą. Poddać się im – to takie kuszące i proste. Pytanie  – czy to właściwe wyjście?
(więcej…)