Miesiąc: Październik 2015

Rozmowy z Wewnętrznym: szuflada pełna słów

Jak moje porządki? Właściwie dobrze… tak sądzę. Z półek zniknęła spora część bibelotów. Wiesz, takich smutnych, zakurzonych, nikomu niepotrzebnych. No… Nikomu. Poza mną oczywiście! Ale mimo niemal fizycznego bólu,  (więcej…)

Reklamy

Nie nudzić się z Małolatem…

Niedawno pisałam o tym, że warto poświęcić więcej czasu swojemu dziecku (Nie potrzeba wiele). Sposobów na to jest mnóstwo i większość z nich nie wymaga nakładów finansowych. To może pora udowodnić, że się da i przy okazji przedstawić kilka ciekawych i przetestowanych pomysłów. Nie chcę być przecież gołosłowna.

Jest jesień. Choć padający niedawno śnieg wskazywałoby coś innego, to mimo wszystko jest jesień. A skoro mamy jesień, to są i kasztany. Oj wiem, (więcej…)

Kolejny krok

Tak, rozkleiłam się. Ja… Zazwyczaj chłodna, zdystansowana, ba! Nawet cyniczna, dałam dojść do głosu matce niepoprawnie romantycznej, matce sentymentalnej i zaraz zacznę roztaczać przed Wami sielsko-anielską wizję mojego macierzyństwa w kolorze różu i wanilii.
(więcej…)

Rozmowy z wewnętrznym: porządki i dzielenie

Wpadłam ostatnio w wir porządków, wiesz? Takich konkretnych. Marzy mi się minimalizm . Nie wiem czy to osiągalne, bo jestem chomikiem, któremu na imię Tosięjeszczeprzyda, borykającym się z problemem kompulsywnego kupowania. W moim domu zalega mnóstwo rzeczy – trudno mi to nawet napisać – niepotrzebnych. Oczywiście są one nieładne, nieprzydatne, niechciane… ale trudno mi się z nimi rozstać, jakkolwiek niedorzecznie to brzmi.

(więcej…)