Dziękuję, nie słodzę.

Nie wszyscy lubią cukier. Naprawdę! Są ludzie, którzy go nie lubią. Choćby ja! Należę do osób, które za nim nie przepadają. Nie słodzę kawy ani herbaty, nie szaleję za słodyczami, a lodów nie znoszę. Bo właściwie, po co mi ten cukier?

Szczerze! No, po co mi ten cukier? To puste kalorie. Niczego przez to nie zyskuję. To wielkie oszustwo. Nie daje siły, nie krzepi, humor poprawia na krótką chwilę. Za to zabija tylko smak, ten prawdziwy…Ale ja tu wcale nie o zdrowym żywieniu. Ja po prostu dziękuję, nie słodzę – ani w kuchni, ani w życiu.

Czyżby prawda była czymś tak kompromitującym, że trzeba ją mówić wrogom zamiast przyjaciołom?

Mikołaj Gogol

Tak! Mam niewyparzoną gębę i nie potrafię się czasem powstrzymać od dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Zgadzam się, że szczerość nie przysparza przyjaciół, pomaga za to zweryfikować, kto naprawdę może się zaliczać do tego grona. Oczywiście, najczęściej intencje zacne, ale efekt nie ten, co trzeba. To pewnie dlatego nie mam wianuszka friendsów. A z drugiej strony (sama się już gubię czy to dobrze, czy źle) często słyszę: „Przychodzę z tym do ciebie, bo na pewno odpowiesz szczerze”. Mężulu ciągle mnie przed tym ostrzega – „po co tak się wywnętrzasz?”. MDDB też mi zwracała uwagę – „chyba przesadzasz z tą szczerością”.

Szczerze? Tak, ale tylko o pogodzie 😉

Ponoć czasem lepiej cierpieć, robić z siebie lub innych idiotę, poniżyć się, ale przemilczeć pewne sprawy dla dobra tak zwanego OGÓŁU. A ja? Uparta jak osioł nadal wierzę, że ludziom należy się szczerość. Nadal uważam, że szerość i prawda są podstawą gwarantującą dobre i stabilne relacje. I na dodatek wierzę, że skoro ja jestem szczera wobec innych, to inni są szczerzy wobec mnie. Tak, wiem. Nie tak to dzisiaj działa, prawda?

Tak to zwykle bywa: człowiek uczciwy i uczuciowy bawi się w szczerość, człowiek zaś interesów nastawia ucha, a potem przy okazji pożera cię z kościami. 

                                                                                                                                             Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara”

A chyba przyjemnie jest z kimś szczerze porozmawiać, podzielić się wątpliwościami, swoimi odczuciami, wrażeniami, bez obaw, że ktoś wyśmieje, zlekceważy albo wykorzysta przeciw. Łatwiej też jest znosić trudną prawdę od osób prawdziwie życzliwych. I lepiej – takie moje naiwne przekonanie –  jest funkcjonować w szczerym (nie znaczy złośliwym) otoczeniu. Bez potrzeby uciekania się do dziwnych dziwnych zagrywek, manipulacji, innych pochodów, aby dojść do prawdy, wyrazić opinię, porównać swoje zdanie z innymi, zweryfikować swoją wiedzę. Nawet jeśli chodzi tylko o błahostki, a może raczej aż… To daje takie poczucie swobody:  jestem wśród swoich. Szacunek i szczerość to zaufanie, zaufanie to szczerość i szacunek. Szacunek również do tego, że ktoś nie podziela mojej opinii. Wyniosłam to z domu. Trudno mi funkcjonować, gdy rzeczywistość przedstawia się inaczej.

Przestańcie nazywać błędem to, co jest przeciwieństwem waszej prawdy, a prawdą to, co jest przeciwieństwem błędu.

Antoine de Saint-Exupéry

A jak jest z tą rzeczywistością? Czy szczerość jest w cenie? Och, próżności! Uwielbiasz ty pochlebstwa, które dopieszczają twoje zmarkotniałe ego. No jeszcze, jeszcze! Niech słodycz leje się strumieniami… To uzależnia – jak wszystko, co słodkie. Poza tym cukier jest wszędzie, bo posłodzić najłatwiej, a ludzie chcą miłego i słodkiego życia. Łatwiej jest kłamać, przytakiwać, przemilczać –  prawda komplikuje relacje z ludźmi, a przy całym natłoku różnych spraw – po co to komu? A że to oszustwo, maskarada, pozory? Ważne, żeby było miło i żeby spokój święty był.

Ludzie mówią, że pragną sprawiedliwości, ale to nieprawda. Chcą tylko, żeby wszystko układało się po ich myśli.

Jonathan Carroll „Poza ciszą”

Wiem, że nic nie jest czarne lub białe, że wszystkie reguły mają wyjątki, itp. Mimo wszystko, wciąż wolę trzymać się prawdy, choćby dlatego, że trudniej się z nią zgubić. Cieszy mnie również fakt, że choć lukru w świecie jest sporo, są  jeszcze tacy, dla których jedna szczera, uargumentowana, konkretna opinia lepsza jest niż milion pustych pochlebstw, bez bladego odbicia w myślach pochlebców. Są jeszcze tacy, którzy nie mylą szczerości ze złośliwością czy nienawiścią. Są jeszcze tacy, dla których prawda jest wartością. I Takich zamierzam się trzymać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s