„Na to właśnie czekałem!”

Pożegnaliśmy upały, powoli witamy się z jesienną dżdżystą i mżystą aurą, która zachęca by otworzyć drzwi kuchni i coś poczarować.

Piszę poczarować, bo gotować czy piec, zasadniczo umiem średnio. Nie żeby wcale, ale przewidywalność mam raczej słabą i moje kulinarne eksperymenty dość często kończą się fiaskiem. Mężulu
zasługuje na spore brawa (ale nie musi o tym od razu wiedzieć) za to, że ze stoickim spokojem znosi rolę królika doświadczalnego. Upadki przeplatane wzlotami w kuchni spodowane są na pewno moją słabą koncentracją – nie wiem dalczego, ale w kuchni trudno mi skupić uwagę –  ale może to być również sprawka dwóch rozbrykanych maluchów, plączących się pod nogami.

Maluchy w kuchni zachowują się rozkosznie: wyciągają wszystko z szafek, wsypują do miarek, a potem do misek i garnków (albo całkiem obok). Mieszają energicznie zrówno w miskach jak i miskami, garnkami. Chętnie przyprawią wszystko – najlepiej wszystkim. Zabierzesz coś z jednej ręki, już trzyma w drugiej, a nie zdążysz się obrócić i micha wraz zawartością leży na podłodze. Taki chaotyczny standardzik.

Opanowanie tych dwóch w kuchni jest dość skomplikowane, mimo to postanowiłam, przyjąć do (niektórych) kulinarnych eksperymentów pomocnika/pomocników.

ciacha1

Tak powstaje nasza rodzinna tradycja. Pieczenie ciast, ciasteczek, babeczek nie może się obejść, bez moich osobistych asystentów. Nie ograniczamy się tylko do wyrobów cukierniczych, ale przy tych najlepiej sobie razem radzimy. Już nawet zaczynamy dochodzić do wprawy i coraz mniej składników ląduje na podłodze. A przecież to dopiero początek.

Myślałam, że pieczenie lub gotowanie z dziećmi będzie się wlekło jak falki z olejem, będzie wymagało większych zabiegów sprzątających po wszystkim i w ogóle będzie drogą przez mękę. Na szczęście całkiem się myliłam. Owszem, czasem coś spadnie, chlapnie, ciapnie, ale jeśli działam sama, też się to zdarza. Grunt to dobra organizacja miejsca pracy, powierzanie dzieciom zadań możliwych do wykonania przez nie i  może jeszcze odrobina (no dobra, całkiem spora odrobina) cierpliwości i bardzo dużo uśmiechu – oprócz wypieków otrzymasz dużo więcej – gwarantuję.

pieczenie2

Pieczenie czy gotowanie z dziećmi, jest świetnym pomysłem na wspólne spędzanie czasu. Poza tym, że to dobra zabawa i zazwyczaj przynosi mnóstwo radości, to ma też inne zalety. Poznawanie różnych produktów/konsystencji (mąka, cukier, woda, olej, itp), a potem wyrabianie, ugniatanie ciasta, rolowanie wałków, kulek, formowanie ciastek to świetne ćwiczenie dla małych rączek i paluszków, czyż nie?

ciacha2

Dla mnie to świetna szkoła cierpliwości – dzieciaki są niesforne, to wszystko można przecież szybciej, czyściej, ale po co? Mam przecież czas, mnóstwo czasu. Dzięki temu, że podjęłam decyzję o pozostaniu w domu (o czym pisałam tutaj), mogę z czystym sumieniem pozwolić sobie na takie zabawy. Poza tym skupienie na ich twarzach, ten roziskrzony wzrok, ta zawziętość w działaniu – toż to sama słodycz, która nie pozwala się niecierpliwić.

Mnie zawsze bardzo cieszy możliwość patrzenia na to, jak świetnie bawią się (uczą) moje dzieci. Z jaką wnikliwością obserwują odmierzanie składników. Z jakim zapałem wrzucają wszystko do michy, by za chwilę móc wszystko wymieszać. Atopek zadaje milion pytań o to: co robię, co to jest, a do czego to służy, a dlaczego…? Czasem to wkurzające, ale przecież oni dopiero się uczą, dopiero poznają świat. Odliczam wstecz od 10 i odpowiadam na te wszystkie „trudne” pytania, pokazuję co, do czego służy. I kuchnia staje się szkołą, laboratorium, poligonem doświadczalnym – tak całkiem niepostrzeżenie.

Dodatkową nagrodą mogą być zaskakujące odpowiedzi Atopka:

Ja: Zostało trochę czekoladowej masy w misce, chcesz?

Atopek: Na to właśnie czekałem! 😉

pieczenie3

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s