Miesiąc: Wrzesień 2015

Nie potrzeba wiele

Mam nadzieję, że Was to nie dotyczy, a jeśli już,  to w jak najmniejszym stopniu. Niestety, ja muszę się do tego przyznać. Jakby słodko nie wyglądała moja rzeczywistość na tym blogu, to jednak w codziennej pogoni m.in. celem zapewnienia dzieciom najlepszych możliwych warunków do zdrowego i szczęśliwego życia, czasem zwyczajnie nawalam.

(więcej…)

Dziękuję, nie słodzę.

Nie wszyscy lubią cukier. Naprawdę! Są ludzie, którzy go nie lubią. Choćby ja! Należę do osób, które za nim nie przepadają. Nie słodzę kawy ani herbaty, nie szaleję za słodyczami, a lodów nie znoszę. Bo właściwie, po co mi ten cukier?

Szczerze! No, po co mi ten cukier? To puste kalorie. Niczego przez to nie zyskuję. To wielkie oszustwo. Nie daje siły, nie krzepi, humor poprawia na krótką chwilę. Za to zabija tylko smak, ten prawdziwy…Ale ja tu wcale nie o zdrowym żywieniu. Ja po prostu (więcej…)

„Na to właśnie czekałem!”

Pożegnaliśmy upały, powoli witamy się z jesienną dżdżystą i mżystą aurą, która zachęca by otworzyć drzwi kuchni i coś poczarować.

Piszę poczarować, bo gotować czy piec, zasadniczo umiem średnio. Nie żeby wcale, ale przewidywalność mam raczej słabą i moje kulinarne eksperymenty dość często kończą się fiaskiem. Mężulu
(więcej…)

Powoli, bo małymi krokami

Zmiana to nie jest łatwy proces i nie przebiega tak szybko, jakbym sobie tego życzyła. Niemal co dzień zastanawiam, się czy to naprawdę ma sens? Niemal co dzień muszę radzić sobie z nowym kryzysem. I radzę sobie, choć czasem   (więcej…)