Najwyższa pora się rozstać

Wiedziałam, że w końcu padnie i na mnie. To przecież nieuniknione i z korzyścią dla wszystkich – tłumaczyłam sobie. No i stało się. Szybciej niż się tego spodziewałam. Najwyższa pora, aby się rozstać, pożegnać i z hardą miną odejść. I nie odwracać się pod żadnym pozorem, i nie płakać, i nie zwlekać już dłużej.

Dużo się mówi o tym, jak pomóc dziecku oswoić przedszkole. Wiadomo, że to ogromna zmiana w jego dotychczasowym życiu. Starałam się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby pójście do przedszkola, aby to rozstanie nie było okupione krzykiem i łzami (żadnej ze stron :)). Jak będzie? Zobaczymy.

Na każdym spacerze, gdy mijaliśmy przedszkole, opowiadałam o tym, co się tam dzieje. Mówiłam o dzieciach, miłych paniach, wspólnych zabawach, rysowaniu, wycinaniu, placu zabaw i innych atrakcjach. Mówiłam też o tym, że dzieci zostają tam we własnym gronie – bez rodziców.  Mówiłam, że ja również chodziłam do przedszkola, i że bardzo to lubiłam.

Wzięliśmy udział w dniach otwartych. Mogliśmy zajrzeć w każdy kąt, obejrzeć salę, zabawki, wziąć udział w przygotowanych atrakcjach. Poznaliśmy Panie, któe będą się zajmować dzieciakami. Atopek przekonał się, że jest tam sporo ciekawych rzeczy i szybko przełamał początkową nieśmiałość.

To był czerwiec. W okresie wakacji, dużo rozmawialiśmy na ten temat. Atopek zaczał przedszkole rysować, budować z klocków i dużo o nim mówić. Zdecydowanie nabierał przekonania, że będzie miło spędzał tam czas.

Mimo to, po kolejnej wizycie (tydzień przed  planowanym stratem) Atopek nieco spanikował. Nie chciał nawet słyszeć o przedszkolu. Dopiero wspólne kompletowanie wyprawki: zakupy, podpisywanie rzeczy, pranie „najubionego” Hipcia, trochę pomogło. Nieco później okazało się w rozmowie, że jakaś dziewczynka zabierała mu zabawki i był z tego powodu bardzo niezadowolony. Na szczęście udało się problem przegadać.

Przygotowałam go na tyle, na ile potrafiłam.

Zapomniałam jednak przygotować siebie. Przecież nie tylko dla Atopka to nowa sytuacja.

Bardzo doskwiera mi brak doświadczenia. Konkretnych informacji jest bardzo mało, a żeby pytać, trzeba wiedzieć, o co? Wszystko będzie wychodzić „w praniu”. Nie wiem jak być mamą przedszkolaka, ale zamierzam szybko się tego nauczyć. Jedno, czego mi brakuje w moim otoczeniu, to trochę zrozumienia i życzliwośći ze strony mam tzw. „doświadczonych”. Większość z nich (na szczęście nie wszystkie) zapomniała już chyba, jak to jest?

Oczywiście mam pełno obaw związanych z tym, czy Atopkowi będzie tam dobrze, ale ufam, że ludzie, którym oddaje swoje dziecko są doświadczeni i po prostu znają się na rzeczy. Wierzę, że dzięki ich kompetencjom Atopek szybko odnajdzie się w nowej sytuacji.

Drugi problem to ścisła dieta Atopka, który nie może jeść niczego z zawartością mleka i jajek. Nie lubię bardzo sprawiać kłopotu, a wiem, że kuchnia będzie musiała się trochę nagimnastykować. W tym przypadku również muszę zaufać, że wypracujemy jakieś rozwiązanie.

Wiem, że nie ja pierwsza i nie ostatnia przez to przechodzę. Właściwie cieszę się, że przed nami jeden z ważniejszych momentów dzieciństwa. Wiem, że z dnia na dzień będzie coraz mniej obaw, wątpliwości. No i zyskam (a właściwie cała rodzina) trochę więcej czasu . Będę tęsknić ja i Robal, ale będę też bardziej mobilna i dyspozycjna (bo z jednym zawsze trochę łatwiej). Przedszkole otwiera nowe możliwości przed dzieckiem, ale również przed mamą, taką jak ja.

Jutro wielki dzień dla mojego Atopka  i wielu jego rówieśników, ale również dla mnie i innych rodziców. Wszystkim debiutującym życzę dużo uśmiechu, siły i wytrwałości oraz spokoju. A wszystkim bez wyjątku życzę równie dużo uśmiechu, dobrej zabawy i nauki w nowym roku szkolnym.

PS Rano może trochę nieśmiało, ale obyło się bez łez. Po południu odbierałąm uśmiechniętego i zadowolonego Przedszkolaka. Wiem, że trudne chwile mogą jeszcze nadejść, ale debiut był rewewlacyjny. Jestem dumna z mojego Dziecięcia (z siebie troszkę też – a co!).

Advertisements

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s