Nie dajemy się rozpuścić :)

Lato w tym roku nie skąpi słońca i niesamowity żar leje się z nieba. Temperatura w cieniu 37 st – nie ma szans by wystawić nos na zewnątrz, wewnątrz nie lepiej. Nuda niestety nie zna pojęcia upału i podobnie jak przy ulewie wpycha się do domu nieproszona.

Oczywiście, przy takich temperaturach najchętniej wybralibyśmy się nad jezioro (na szczęście jedno jest całkiem tuż, tuż). I owszem, jeśli Mężulo jest w domu, to pakujemy dzieciaki w samochód, a wraz z nimi wiaderka, łopatki, foremki, dmuchane zabawki i jedziemy nad wodę. Maluchy mogłyby tak spędzić cały dzień (ja z resztą również). Woda, piasek to zdecydowanie ich żywioł.

nad-jezoro

Gdy będą już trochę starsze, pewnie nie będzie na nas mocnych, ale póki co, dla mnie samej, taka wycieczka z dwójką Bąbli, to trochę za duże wyzwanie. Dlatego często muszę się sporo nakombinować, aby zająć czymś dzieciaki i jednocześnie nie dać im się rozpuścić w naszym blokowym piekarniku.

Szczęście w nieszczęściu, mamy dość duży balkon, gdzie udaje się zmieścić niewielkich rozmiarów dmuchany basenik. Wlewam trochę wody, wrzucam parę zabawek (najfajniejsze są oczywiście sikawki, kubki, buteleczki i inne plastikowe pojemniczki) pakuję młodzież do zbiornika i rozsiadam się w zbudowanym obok „domku”. Przy odrobinie szczęścia, dam nawet radę trochę poczytać. Niestety, bawić się i chłodzić w ten sposób możemy tylko do południa. Później słonko zalewa cały balkon swoimi ślicznymi promieniami i nie daje szans na przetrwanie żywym organizmom.

na-balkonie

Oczywiście, mogłabym przenieść całe królestwo do łazienki (czasem nawet i to się zdarza). Królewiczów wsadzić do brodzika, zamknąć kabinę i hulaj dusza…, ale przecież tam już nie jest tak ciekawie (bo miejscówa oklepana). Towarzystwo zaraz chce jeszcze to i tamto, i zaczynają wyłazić i włazić… No chyba, że mają do wykonania zadanie – na przykład umycie kabiny (ale tylko od środka!). W takim przypadku z  wielkim zaangażowaniem zabierają się za pracę. W ruch idą psikacze (kupione w markecie za kilka zł), gąbki, ściągaczki wody, a na koniec polerowanie. Można się domyślać jak wygląda najbliższe otoczenie, po tak szeroko zakrojonej akcji sprzątania. Ponieważ bardzo nie lubię widoku zalanej łazienki, zrobię wszystko by tego uniknąć.

I między innymi dlatego czasem pozwalamy sobie na papierowe szaleństwo.

papierowe-szaleństwo

Potrzebne: papier toaletowy (albo inne papierowe coś) wentylator, trochę czasu i cierpliwości przy późniejszym zbieraniu nietypowego confetti. Papierowe coś drzemy na kawałki, kawałki zbieramy w garści, garści umieszczamy przed działającym wentylatorem, otwieramy garści i patrzymy na dziecięcą radość. Potem zazwyczaj dzieci już radzą sobie same i nawet chętnie biorą czynny w ostatecznym zbiorze latających elementów. Rozumiem jednak, że ten typ zabawy nie każdemu będzie odpowiadał.

Równie ciekawą i zajmującą zabawą jest odkrywanie skarbów, które utknęły w lodowej bryle. Tu jednak mama musi działać z wyprzedzeniem, bryłę należy bowiem przygotować wcześniej. Jak? Pojemnik, wypełniamy „skarbami”, zalewamy wodą i zamrażamy. Mały odkrywca dostaje do ręki dowolne narzędzia, na przykład: strzykawki, łyżki, widelce, ciepłą wodę, sól i przystępuje do dzieła. Polecam, tę zabawę, bo naprawdę daje chwilę na wypicie kawy (przy takim upale najlepiej mrożonej).

skarby3

Oczywiście, najchętniej wzięłabym koc, rozłożyła go w cieniu jakiegoś rozłożystego dębu albo lipy i pozwalała dzieciom spędzać całe dnie na ganianiu po podwórku, chlapaniu się wodą, czy zwisaniu z hamaka… Skoro jednak tego nie mogę, to szukam innych sposobów, by na twarzy moich dzieciaków gościł uśmiech, a nuda uciekała, gdzie pieprz rośnie. Do tych zabaw inspirację znalazłam TUTAJ – polecam, może znajdziecie coś dla (siebie) swoich pociech, nie tylko na upalne dni.

A możecie macie jakieś swoje sprawdzone sposoby na walkę z upałem i nudą?

Advertisements

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s