Miesiąc: Sierpień 2015

Najwyższa pora się rozstać

Wiedziałam, że w końcu padnie i na mnie. To przecież nieuniknione i z korzyścią dla wszystkich – tłumaczyłam sobie. No i stało się. Szybciej niż się tego spodziewałam. Najwyższa pora, aby się rozstać, pożegnać i z hardą miną odejść. I nie odwracać się pod żadnym pozorem, i nie płakać, i nie zwlekać już dłużej.

(więcej…)

Reklamy

Wyrodna matka vs Woodstock2015

Dzieci na Woodstock? Takie małe? Ale przecież brudno? Ale przecież głośno? Chyba oszalałaś! Myśleliśmy, że jesteście odpowiedzialnymi rodzicami, a tymczasem…” robię dzieciom krzywdę. Jestem wyrodną matką!!!

Nie mam wyjścia. No, muszę się przyznać. Tak, to prawda. Biorę tę winę na siebie. Skazałam swoje bardzo małoletnie dzieci na kilkudniowy koszmar, związany z udziałem w pewnym festiwalu – Woodstockiem go zwą – organizowanym w miejscowości Kostrzyn nad Odrą.
(więcej…)

A może by tak w coś przywalić?

W chwilach totalnej bezradności, niemocy lub też ataku frustracji przychodzi taka ochota, żeby coś zniszczyć, rozwalić, rozczłonkować itp.  Chęć destrukcji jest we mnie czasem tak silna, że warczę na naszą domową niszczarkę.

(więcej…)

Historia jednego przedpołudnia

Kocham ten moment. Dochodzi godzina 11:00. Dzieci nakarmione, umyte, ubrane. Uśmiechają się do mnie i siebie nawzajem. Siedzą razem na lśniącej podłodze i budują budowle ze swoich marzeń – Razem! Sami! Wspólnie!
Kuchnia po śniadaniach (dwóch) wyczyszczona, naczynia pozmywane, okruchy zmiecione. Gładki blat stołu zachęca, by usiąść przy nim z książką i filiżanką kawy. (więcej…)

Pierwsza po idealnej

Matka wyrodna. Któż jej nie zna? To ta, o której się mówi: „co z niej za matka?!?” To ta, która nic nie wie, na niczym się nie zna. Jest leniwa i niczego nie potrafi dopilnować, ani doprowadzić do końca. Z jednej strony jest za mało konsekwentna, ale bywa że za bardzo. Matka wyrodna nie dba o dobro swojego dziecka. (więcej…)

Nie może mama do kawiarni…

WP_20150813_002…to sobie zrobi kawę, kawusię 🙂 🙂 🙂 sama.

Tropikalna aura za oknem. Mamie marzy się mrożona kawa, ale dzieciaki, choć grzeczne – tak często słyszę – to jednak nie pozwolą na swobodną wizytę w kawiarni.

Nie ma co płakać, trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Najprostszy i najszybszy  przepis na mrożoną kawę (oczywiście poza: pójść do kawiarni, zamówić kawę)

(więcej…)

Nie dajemy się rozpuścić :)

Lato w tym roku nie skąpi słońca i niesamowity żar leje się z nieba. Temperatura w cieniu 37 st – nie ma szans by wystawić nos na zewnątrz, wewnątrz nie lepiej. Nuda niestety nie zna pojęcia upału i podobnie jak przy ulewie wpycha się do domu nieproszona.

(więcej…)