O truskawkach, małych rzeczach, miłości…chyba? Kolejność przypadkowa

Drobne gesty składają się na nasze życie. Drobiazgi potrafią poprawić nastrój, ukoić skołatane nerwy, rozbawić, pocieszyć. Nieważne czy jest to dobre słowo, łagodne spojrzenie,  słoik dżemu, czy uśmiech i błysk radości w oku. Istotne jest, żeby zacząć zwracać na te małe sprawy uwagę, skupić na nich myśli, a co z tego wyniknie, dajcie im(małym rzeczom) i sobie trochę czasu…

Już początek lata. Sezon mężulowych weekendowych nieobecności w pełni. Koniec czerwca. Koniec truskawek. – TRUSKAWKI!!! – olśniło mnie. Przecież jakiś czas temu stwierdziłam, że skoro jestem już zawodową kurą domową lub jak kto woli: managerem ogniska domowego (prawda, że ładnie?), to powinnam zadbać o pełną domowych przetworów spiżarkę. Mam na tym polu marne doświadczenie, ale nie zdobędę go biadoląc nad tym. Sezon truskawkowy dobiega końca, więc trzeba działać albo szybko, albo wcale (tanio to już na pewno nie będzie!)

– Pojedziesz jutro przed pracą na targ po truskawki? – zapytałam nieśmiało Mężula.

– Jasne, a co będziesz robić? – zapytał zaciekawiony.

– Jakieś przetwory na zimę.

– Tak? Wiesz, fajnie.

Tak! To mój Mężulu wspaniały! Wstał wcześniej, pojechał na targ, przywiózł piękne truskawy oraz inne nie mniej piękne płody rolne. A to ja powinnam zrobić! Ale on wie, że godzinę szukałabym parkingu, potem buszowałabym między straganami, nie mogąc się zdecydować. Nie zbył mnie, nie pytał, dlaczego sama tego nie zrobię, nie marudził. Pewnie nie chciał, żebym się dąsała. Zrobił to dla świętego spokoju. Zrobił, bo o to poprosiłam, a może zwyczajnie dlatego, że mnie kocha?

Dlaczego, do cholery, ten ostatni powód nie przychodzi mi do głowy jako pierwszy i jedyny?!? Dlaczego nie potrafię zauważać tych małych gestów, geścików, zwykłych małych cudów, których jestem obiektem??? Otóż potrafię! Nie zawsze, nie od razu, ale coraz szerzej otwieram oczy, rozum i serce na to, co się wokół mnie dzieje i coraz więcej, coraz częściej doceniam.

Jednocześnie uczę się, że inni też doceniają moje drobne gesty. Z truskawek zrobiłam sok i dżem. Na zimę będzie jak znalazł. Takie nic. Głupi sok. Ale gdy Mężulu wrócił z pracy i zobaczył te słoiczki uśmiechnął się, ucieszył – tak po prostu. Nie było fajerwerków, różowego konfetti, teatralnych gestów uznania, a jednak poczułam, że docenia to, co zrobiłam.

truskawki3 truskawki4

Drobiazg, zwykła rzecz, mały gest – z tego głównie zbudowane jest nasze życie. Łatwo o tym zapomnieć. Ja zapomniałam na zbyt długi czas, ale trafiłam TUTAJ, przypomniałam sobie i  mam teraz dużo więcej powodów do radości i uśmiechu, niż kilka miesięcy temu.

Ale przecież miało być o truskawkach. Zamówienie na truskawki wprawdzie złożyłam, ale konkretnego pomysłu, co z nimi zrobić, nie miałam. Sytuację uratował przepis znaleziony w Kuchni domowej Ani. 5 kg truskawek, umytych i obranych trafiło do sokownika, z czego wyszło 2 małe słoiczki dżemu i 14 małych słoiczków soku. Jak na pierwszy raz, to chyba nieźle mi poszło, prawda? No, ja jestem z siebie dumna, a co!

truskawki5

Reklamy

6 comments

  1. Czerwiec to, obok października, jeden z moich dwóch ulubionych miesięcy. Zawsze chciałam brać ślub, albo w czerwcu, albo w październiku i udało się właśnie w czerwcu, choć to był pełen spontan, a nie długo wcześniej planowane wydarzenie 🙂
    A z czerwcowych owoców to ja z kolei jestem fanką czereśni 🙂

    1. Och, ja czereśnie kocham całym sercem, tylko do przetworów nie bardzo się nadają 🙂 a ślub z kolei wzięłam w październiku i również dość spontanicznie 🙂

    1. O tak! Brawa mu się zdecydowanie należą, dziękuję w jego imieniu. Dżemy, soki i w ogóle wszystkie domowe przetwory są wspaniałe, roboty przy nich trochę i bałaganu, ale zdecydowanie warto je robić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s