Ja to doceniam. Zrób to samo!

Życzenia, prezenty, kwiaty, uściski, wierszyki, laurki, uśmiechy płyną w Dniu Matki strumieniami. Dzieci prześcigają się w pomysłach na zaskakujące niespodzianki albo wybierają stare sprawdzone sposoby, a czasem zapominają… A mamy cieszą się z każdego miłego słowa, każdego, nawet złamanego kwiatka. W tym dniu, większość mam cieszy się, bo czuje, że cały matczyny trud jest doceniony.

Jestem w takim momencie życia, że nie wydaje mi się, by Dzień Matki mnie dotyczył. Jako córka, nie mogę już złożyć życzeń swojej Mamie i  nie mogę wyrazić wdzięczności za to wszystko, co dla mnie zrobiła. Jako mama muszę jeszcze poczekać na wyrysowane sercem laurki i życzenia od moich Bąbli. Czekam na te chwile z niecierpliwością, choć w zupełności wystarcza mi to, w jaki sposób potrafią okazać mi swoją miłość na co dzień. Na razie, wykorzystuję ten dzień do refleksji nad tym, jak się sprawuję jako mama.

Niektórzy znają moje skłonności do wsłuchiwania się w wewnętrzne głosy. Ale nie! Tym razem nie dałam się złapać w pułapkę destrukcyjnej krytyki. Nie siadłam przytłoczona myślami o tym, jaką jestem matką i dlaczego taką złą. Staram się być najlepszą mamą, jaką tylko mogę być. Dla swoich dzieci, dla swojej rodziny robię wiele drobnych, prostych, zwykłych rzeczy. Dla nich staram się również zmienić siebie, choćby po to, by dać im jeszcze więcej i  jednocześnie nie zapominać o sobie.  W  tym staraniu o zmiany ważne jest, żebym zaczęła doceniać siebie. To nie jest łatwe, ale z okazji Dnia Matki spróbuję, pisząc: Doceniam siebie i to, co robię każdego dnia. DOCENIAM siebie za:

  •  każdy posiłek, który wymyślam, przygotowuję, podaję;
  •  każdą wyeliminowaną wysypkę;
  •  każdą wywabioną z ulubionej koszulki plamę;
  •  każde wyleczone całusem stłuczone kolano czy łokieć;
  •  każdą nieprzespaną noc;
  •  każdą odniesioną na miejsce zabawkę;
  •  każdą odnalezioną zgubę;
  •  każdą zastruganą kredkę;
  •  każdą zmienioną pieluchę;
  •  każdą naprawioną zabawkę;
  •  każdą przeczytaną bajkę;
  •  każdą zaśpiewaną kołysankę;
  •  każdego wytartego gluta;
  •  każdą wytartą łzę;
  •  każdy spalony i wyszorowany garnek;
  •  każdy spacer wokół osiedla;
  •  każdą wymyśloną zabawę;
  •  każde niewypowiedziane przekleństwo;
  •  każdą rozjechaną rowerkiem stopę;
  •  każde wywołanie uśmiechu;
  •  każdą zmartwioną myśl;
  •  każdą próbę wyjaśniania świata;
  •  troskę;
  •  opiekę;
  •  każdy dzień i każdą noc.

To moja ogólna lista. Nie ma tu spektakularnych wyczynów, ale czy to wszystko nie wymaga szybkiego myślenia, dobrej organizacji czasu, konsekwencji w postępowaniu, systematyczności, motywacji, niesamowitej odporności na zmęczenie i stres, kreatywności, odpowiedzialności i wielu innych cech. Dlatego, doceniam to.

I Ty, droga Mamo, jeśli brakuje Ci uznania, zrób listę spraw, czynności, nawet tych najmniejszych, które wykonujesz każdego dnia. Zobacz, ile tego jest? Zobacz, że każdego dnia robisz świetną robotę i przede wszystkim doceń to sama. Nie porównuj się do innych mam, bo każdemu życie pisze inny scenariusz. Nie ma ideałów, a każda z nas dla swoich dzieci jest jedyną i najlepszą mamą, jaką może być.

Bez względu na to, co jest na Twojej liście, podziwiam Cię i doceniam każdy drobiazg Twojego codziennego trudu. A wszystkim mamom życzę dużo miłości, cierpliwości, wyrozumiałości, wiary w siebie i własne dokonania, wsparcia najbliższych i motywacji do podejmowania nowych, niełatwych wyzwań.

Reklamy

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s